piątek, 19 maja 2023

20/52 Ostrów Mazowiecka

 

Okazja na odwiedzenie kolejnej lokalizacji przytrafiła się zaraz po powrocie z Białegostoku. Mimo padającego cały dzień deszczu, postanowiłem wykorzystać do tego celu,  poniedziałkowy wyjazd po nakrętki do Komorowa. Padło na Ostrów Mazowiecką. Z powodu późnej pory i ciągłych opadów tym razem zrezygnowaliśmy z żoną ze spaceru po tym mieście. Żona szukała pizzeri aby zjeść kolację a ja wyruszyłem na szybkie biegowe zwiedzanie.
Samochód zaparkowaliśmy obok ratusza i tym razem bez większych planów wyruszyłem na Ostrów.


Oczywiście przed wyjazdem przeczytałem trochę co piszą i co ploecają do zobaczenia na internetach.
Praktycznie 4 km przebiegłem nie zauważając nic ciekawego. Kiedy trafiłem pod najstarszy kościół w Ostrowi niechcący wyłączyłem zegarek na którym miałem kierunek powrotu pod ratusz, no i kompletnie zbaraniałem. Na całe szczęście przyszły z pomocą mapy gogle, które zaprowadziły mnie pod ratusz tylko z innej strony niż miałem auto. W ten sposób trafiłem pod wspaniały pomnik księżnej Mazowieckiej.



Po drodze zrobiłem też kilka zdjęć ciekawych budynków a ten najciekawszy to prawie stu letni budynek banku spółdzielczego. Posiada on ciekawe kolumny stylizowane na wzór grecki. 



Pizza nie była najgorsza ale też bez szału 😉

Najważniejsze że z pełnym żołądkiem, całym busem nakrętek i świadomością że przez najbliższy tydzień nie muszę myśleć o kolejnym wyjeździe, wróciłem do domu .


Oczywiście podsyłam linki dla zaciekawionych miastem:

I kilka zdjęć pamiątkowych obelisków, których jest w tym mieście naprawdę sporo, oraz wspomnianego kościoła.





czwartek, 18 maja 2023

19/52 Białystok

 


Pierwsza osada Białystok powstała w okolicach  1400 roku,  w miejscu gdzie dzisiaj jest rynek Kościuszki.  Było to miejsce przecinania się wielu znaczących w ówczesnej Polsce traktów.
Historia rynku Kościuszki sięga 1753  roku kiedy to po pożarze odbudową Białegostoku zają się Jan Klemens Branicki.
Do najważniejszych zabudowań z tamtych lat należą ratusz, który został pobudowany 1761 roku oraz zespół klasztorny który znajduje się w wschodniej części rynku.



Podążając  na wschód od rynku  dotrzemy do pięknego Pałacu Branickich, który wraz z przylegającymi ogrodami, jest największą wizytówką tego miasta.





Ciekawostką podczas zwiedzania Białegostoku mogą być również rozmieszczone w wielu punktach miasta postacie misiów.  Jest ich ponoć 6 . My widzieliśmy tylko jednego.

Białystok odwiedziłem pierwszy raz w maju 2022 roku za przyczyną półmaratonu odbywającego się w tym mieście.  W związku z moim wyzwaniem 52 miejscowości w 52 tygodnie roku, nie mogło tej lokalizacji zabraknąć w planach.
Białystok to bardzo piękne zadbane miasto z klimatem jakich mało. Mamy w planach przyjechać tu jak będzie troszkę ciszej, poza sezonem turystycznym. Być może spróbujemy wtedy odnaleźć wszystkie Białostockie misie. 

środa, 10 maja 2023

18 / 52 Łuków

 18 odwiedzoną przezemnie lokalizacją w tym roku jest Łuków.  Małe miasteczko leżące na pograniczu województw Lubelskiego i Mazowieckiego. Przez wiele lat terytorialnie należało do województwa Siedleckiego.  Jego początki sięgają XII wieku. Jak podają historyczne źródła miejscowość wiele razy była nękana przez olbrzymie pożary a ich przyczyną były w większości drewniane zabudowania.  W   okolicach Łukowa swój początek mają dwie rzeczki - Krzna Północna i Krzna Południowa, które wspólnie w okolicach  Międzyrzeca Podlaskiego tworzą rzekę o nazwie Krzna.

4 i 9 września 1939 roku, czyli na samym początku wojny, miały miejsce dwa olbrzymie bombardowania, które  zniszczyły olbrzymią część  miasta i większość bardzo ważnego węzła kolejowego. Ciekawostką jest to że podczas tych bombardowań nie ucierpiał tutejszy dworzec kolejowy.


Nie sposób przejść obojętnie obok olbrzymiego kościoła w centrum miasta, który nosi nazwę kolegiaty a przy nim znajduje się zespół klasztorny pijarów.
Kościół pw. Przemienienia Pańskiego został zbudowany w I wyświęcony w XVII wieku.

Bardzo znaczącym turystycznie miejscem dla Łukowa jest też Zalew Zimna Woda, oraz podłukowski rezerwat Jata. W rezerwacie tym znajduje się wiele mogił powstańczych oraz poligon wojskowy.


Dla tych zaciekawionych historią Łukowa podsyłam link z bardzo bogatym rysem historycznym na Wikipedii:

piątek, 5 maja 2023

Kwiecień 2023

 Ciężko mi wybrać najlepszą rzecz jaka przytrafiła mi się w kwietniu. Mimo wszystko chyba jednak to zwycięstwo kategorii wiekowej, podczas Chyżej Durbaszki na Pieniny Ultra-Trail było tak bardzo  niespodziewane i przyniosło mnóstwo radości. Do Szczawnicy jechałem raczej towarzysko i nie nastawiałem się na mocne bieganie. Tym bardziej że jak na starcie się dowiedziałem w tym biegu wystartowało ponad 400 osób a przewyższenie na trasie podano jako prawie tysiąc metrów. To że byłem 13 open, podczas swojego 13 startu uważam też za olbrzymią niespodziankę.  


Mnóstwo pozytywnych emocji przyniósł Pierwszomajowy bieg i wyścig kolarski o puchar Wójta Gminy Kotuń, który odbył się w tym roku  po raz drugi. Bardzo przyjemnie było poprowadzić całą imprezę jako konferansjer a oprócz tego wziąć udział w biegu. Zupełnie jak w tamtym roku pierwsze miejsce miałem przyjemność dzielić exeqwo. W tamtym roku na metę wspólnie wybiegliśmy z Pawłem Jastrzębskim a w tym roku z klubowym kolegą, Łukaszem Danielakiem.


Oprócz biegania podążam za swoim wyzwaniem 52/52. W mijającym miesiącu udało się odwiedzić kolejne 4 miejscowości: Żelechów, Otwock,  Czorsztyn i Wiązowną.

Ciekawą przygodą było też pobiegnięcie wzdłuż koryta naszej małej Skórzeckiej rzeczki - Skórczyka. Chociaż wiedziałem o jej istnieniu od dzieciństwa, nigdy jakoś bliżej się z nią nie zapoznałem. To był naprawdę mile spędzony czas.




Po miesiącach zastoju udało się w końcu sprzedać makulaturę zbieraną na konto Fundacji Siedleckie Hospicjum Domowe dla Dzieci. 7 ton zapakowałem w 3 kontenery które podstawiła do mnie firma PAWART ze Zbuczyna.  Oprócz makulatury na skup pojechało 3 tony nakrętek.


wtorek, 25 kwietnia 2023

17/52 Wiązowna

 Jak podają różne źródła pierwsze wzmianki o Wiązownej datujemy na XIV wiek. Tradycja z XIX w. mówi, że nazwa wsi pochodzi od więzów, czyli kajdan. W Wiązownie oraz w sąsiednich wioskach  podobno osiedlano niegdyś przestępców. Mówi się, że zapisani byli w specjalnej księdze wiszącej na łańcuchach w dawnym pałacu wiązowskim. Inne źródła podają, że nazwa wsi pochodzi od gatunku drzew – wiązów, które niegdyś rosły tu w dużych ilościach. Dziś zachowały się one głównie na wysokim brzegu Świdra i w miejscowym parku. W centrum parku znajduje się pałac Lubomirskich, który został wybudowany w XVIII wieku.


Zabytkowy jest również tutejszy kościół, który został zbudowany w 1780 roku.
Przez Wiązowną przepływa urokliwa rzeczka Mienia, która pod Otwockiem wpada do Świdra. Prawie 70 % powierzchni gminy Wiązowna znajduje się pod ochroną. Są to rezerwaty przyrody oraz obszar Mazowickiego Parku Krajobrazowego.


Do tej pory Wiązowną znałem tylko z półmaratonu wiązowskiego, który odbywa się tutaj nieprzerwanie od 42 lat. Przeglądając mapy google natrafiłem jeszcze na ciekawy opis umocnień fortyfikacyjnych. Wystarczyło kilometr biegu w kierunku miejscowości o nazwie Emów i odnalazłem ich pozostałości. Drążąc temat dowiedziałem się że pierwsze forty powstały już w 1915 roku. Służyły obronie Warszawy a w 1944 roku zostały zburzone przez sowietów. Warto wspomnieć iż wjeżdżając do Wiązownej od strony Mińska Mazowieckiego możemy zobaczyć kopiec,  który również jest częścią tej fortyfikacji.



Wiązowna wywarła we mnie bardzo pozytywne odczucia.  Centrum wsi pięknie ogarnięte. Mnóstwo oznaczonych szlaków pieszych i rowerowych. O wszystkich można poczytać na stronie Goku :




16/52 Czorsztyn

 Podczas wyjazdu na biegi do Szczawnicy postanowiłem sobie ogarnąć kolejną 16 już lokalizację. Wiedziałem że nie będzie z tym problemu, bo w ostateczności będzie można napisać coś o Szczawnicy właśnie.

Ogólnie nocleg mieliśmy w Mizernej, jednak biegając po okolicy zauważyłem, że jako lokalizacja na trackach wyświetla się Czorsztyn. Dodatkowym atutem do opisania tej miejscowości, była niedzielna wycieczka rowerowa wokół Jeziora Czorsztyńskiego. 



Jezioro Czorsztyńskie,  Zbiornik Czorsztyński –  Powstał przez zbudowanie w Niedzicy zapory wodnej pomiędzy Pieninami Spiskimi a Właściwymi. Budowano go w latach 1970 - 1997. Obecnie jezioro Czorsztyńskie można do okola objechać rowerem w większości po przygotowanej specjalnie do tego celu ścieżce rowerowej.



Moje wpisy raczej nie mają za zadanie przynudzać a tym samym nie mogą być za długie, tak więc nie będę rozpisywał się o historii tej miejscowości.  Nadmienię jednak że czorsztyn powstał już w XIII wieku a ruiny zamku zbudowanego na olbrzymim wzniesieniu możemy podziwiać do dnia dzisiejszego.



Polecając każdemu amatorowi pieszych i rowerowych wędrówek to miejsce podrzucam link z cudowną historią Czorsztyna:https://nadczorsztynem.pl/historia-czorsztyna/

wtorek, 18 kwietnia 2023

15/52 Mrozy

 Największą atrakcją turystyczną Mrozów jest Rezerwat Rudka Sanatoryjna, oraz szpital, który rozpoczęto budować w 1902 roku w pobliżu rezerwatu. W budynku tym od początku miesciło się  sanatorium a później również szpital dla osób chorych na płuca. W rezerwacie obecnie można zobaczyć kolejkę konną, która jest repliką tej sprzed blisko stu lat. Mrozy uzyskały prawa miejskie w 2014 roku. Odwiedzając Mrozy warto zobaczyć zabytkowy dworzec kolejowy.


Swoje niedzielne w biegu zwiedzanie rozpoczęłem właśnie od szpitala. Drogą asfaltową od strony wschodu, udałem się w stronę Mrozów. Przepięknie kwitnące zawilce, są na pewno dodatkowym plusem, aby odwiedzić to miasteczko właśnie na przełomie kwietnia i maja. Po niespełna trzech kilometrach biegu, dotarłem do torów oraz do wspomnianej kolejki.

Kilkaset metrów dalej na północ znajduje się również wspomniany już dworzec kolejowy.  Kilka minut straciłem tutaj na szukanie na mapach zabytkowego młyna wodnego w którym mieściła się kiedyś fabryka Gerlacha.  Niestety przebiegając dwa razy rzeczkę, która płynie przez Mrozy nie odnalazłem go. Wspomniana rzekczka na wszelkich mapach ma nazwę Rzeka i wpada gdzieś w okolicach Oleksina do Kostrzynia. Robiąc pętlę po mieście natrafiłem na olbrzymi i chyba również zabytkowy budynek szkoły.

Od niego ulicą Tartaczną wróciłem do torów i nimi do szpitala. Sam szpital pamiętam jeszcze jako bardzo stary budynek, kiedy odwiedzałem w nim babcię i ojca. Teraz trzeba przyznać po gruntownym remoncie, robi wrażenie.

Niestety bardzo mało jest o histori Mrozów na Wikipedii a i źródła internetowe nie podają nic ciekawego  oprócz tego co napisałem.






I jeszcze kilka cudownych zdjęć z rezerwatu no i tradycyjnie link strony o Mrozach.: