środa, 8 lipca 2026

Czerwiec 2026

 Czerwiec minął mi pod znakiem extremalnych wyzwań. 

2 czerwca na zaproszenie ekipy Stopka Pilawa wyruszyłem na trasę jednego z ciekawszych wyzwań biegowych w moim życiu.  Sztafeta 4 Stolic to charytatywny bieg z Pilawy do Talina w której pobiegło 18 uczestników wspierany przez 4 osobową ekipę wsparcia. Przedsięwzicie miało na celu zbiórkę funduszy na lek dla Wiktora. Podczas niespełna 5 dni nieprzerwanego biegu, przebiegliśmy 1150 km. (Ja osobiście- 148) . 





Po powrocie czekały na mnie kolejne przedsięwzięcia.

14 czerwca wystartowałem w Dębskiej Siódemce, gdzie niespodziewanie zajęłem 3 miejsce open a drużyna Skórzec Biega, również zawitała na 3 stopniu podium. 




Kolejny - 3 weekend czerwca przeznaczyłem na zdobycie Rysów - jako 21 szczytu do Korony Gór Polski. Opis wejścia znajdziecie na fb - Nowe Bzdury Tomka Skóry. 






Ostatni weekend czerwca poświęciłem na podkręcenie kilku kilometrów na rowerze, aby wesprzeć Siedlce w rywalizacji Rowerowa Stolica Polski,  oraz poprowadzenie pikniku charytatywnego przy szkole w Grali Dąbrowiźnie, podczas którego zbierane były fundusze na wsparcie Lenki.



Nie zabrakło wydarzeń dla dzieci, bo właśnie 1 czerwca, czyli w dzień dziecka zorganizowaliśmy w Przedszkolu Słoneczko - X Bieg Ze Słoneczkiem.  




W zbiórkach czerwiec przeniósł kolejne 2.5 tony nakrętek i 7 ton makulatury. 

Bieganie zakończyłem na 210 kilometrach a na rowerze przejechałem równo 500 kilometrów. 



 


poniedziałek, 1 czerwca 2026

Maj 2026

 Niezwykle ciekawy i obfitujący w różnego rodzaju wydarzenia był mijający maj. 

4 starty biegowe, 1 rowerowy, Koncert charytatywny z okazji Dnia Matki, 2.5 tony sprzedanych nakrętek, 40  kg zużytych telefonów, oraz ponad 3 tony makulatury. Do tego przebiegniete ponad 200 km i prawie 300 przejechane na rowerze. Do tego samodzielnie  wyremontowana łazienka, co dało mnóstwo satysfakcji. 


Wszystko zaczęło sie 1 maja od wielkiego kucia starych płytek 😆 Bardzo bałem sie tego wyzwania jednak w sumie nie było źle. Tego dnia zmieniłem również nazwę strony na fb na Nowe Bzdury Tomka Skóry.  


3 maja po raz kolejny pozwolilem sobie na mocne przewentylowanie w Seroczynie. Nie lubie ogólnie tak krótkich biegów, ale lubie tam pojechać, mimo że niektórzy nie lubią, że przyjeżdzam i dają ku temu jawne znaki 🙃



9 maja po raz trzeci poprowadziłem w roli konferansjera Bieg Łosicka Dycha z Kopyta a że klub wystawił drużynę w kategorii druzynowej, postanowiłem ich wesprzec swoim startem. Świetne czasy dały nam zwycięstwo a  indywidualnie nawet wygralem kategorię 😉



10 maja odbyła sie po raz 5 Akademicka Dycha. Po raz 3 wcieliłem sie tutaj w rolę pacemakera a że bieg miał również kategorię amatorów dobrej  zabawy, wspólnie z Anią , Moniką i Danielem wystartowalismy w tej kategorii pod nazwą Drużyna Chudego - Skórzec Biega 


Kolejne dni spędzałem we wspomnianych 4 kątach łazieki, która z dnia na dzień co raz bardziej mi sie podobała.


23 maja wspólnie z Grupą Biegaczy Skórzec Biega i KGR pojechaliśmy w Wyścigu Rowerowym Do okoła Gminy Zbuczyn - Jadziem Miśki. Podczas tego startu postanowiłem wspierać Aldonkę z 70 kilometrowym wyzwaniem. No i chyba nam sie udało, bo nie usłyszałem od niej - nigdy wiecej 😆




24 maja w Sali Widowiskowej Urzedu Gminy Domanice, miałem przyjemność poprowadzić charytatywny Koncert z okazji Dnia Matki. 


31 maja w niedzielę pobiegłem w II Mokobodzkim Biegu Po Wakacje zajmując 2 miejsce open na dystansie 5 km.

2 czerwca wyruszam w trasę Biegowej sztafety 4 Stolic. Przede mną  coś czego jeszcze nigdy nie robiłem. Bieg o różnych godzinach dnia i nocy, ale o tym napiszę wam po powrocie .

Mam nadzieję że będziecie trzymać kciuki 😉


piątek, 1 maja 2026

Kwiecień 2026

 



Gdybym miał wybrać najlepszy start kwietnia to naprawdę chyba bym nie potrafił.

 Start w Leśnym Biegu Zająca dał mi dużo radości i pewności siebie przed zbliżającym się półmaratonem w Gdyni. Był to start który dał mi dużo radości i pokazał, że mogę już pobiec półmaraton szybciej niż po 4.0 a treningi które robiłem dały porządany efekt. 



Kolejny start to Siedlecki Maraton na Raty. Ze względu na planowany start w Gdyni w tym roku postanowiłem przebiec tylko połówkę na Raty i za bardzo się nie zmęczyć.  Okazało się że gdybym wystartował w Maratonie spokojnie mógłbym obronić drugie miejsce z tamtego roku, jednak wyszło jak wyszło i trzeba się było ścigać.  Każdy etap był inny I przez chwilę byłem nawet na 3 miejscu. Jednak ostatni start nad Siedleckim zalewem pokazał trochę zmęczenia i z pokorą ale i dużą radością, bo mogło być gorzej, przyjęłem nagrodę za 4 miejsce open. 



Start docelowy tej wiosny to półmaraton w Gdyni. Chęci były na 1.20 - 1.21, ale miałem świadomość że może się nie udać. Do tego prognozy były niezbyt optymistyczne i jadąc na bieg metalnie nastawiłem się w sekcji: będę próbował ale nie za wszelką cenę. Wiatr i deszcz zrobiły swoje. Były kilometry trudne, na których naprawdę zostawiłem kupę zdrowia, ale były też przyjemne z górki z wiatrem, które pokonywałem po 3.40 😉 Finalnie na mecie osiągnęłem czas 1.22.24 , że średnią z całej trasy 3.52 . Ten czas dał mi 90 miejsce open I 6 w kategorii m50 na prawie 9 tys startujących osób i notabene na trasie mistrzostw Polski w Półmaratonie.  Pojechałem tam po medal, jednak chciałem aby po tym wyjeździe pozostały też miłe wspomnienia. Na pewno zostaną. 




Co oprócz startów? 



Po raz pierwszy udało się zorganizować Bieg w sąsiadującej gminie Domanice. Bieg z okazji 195 rocznicy Bitwy pod Domanicami przeszedł do historii jako pierwszy w tej lokalizacji.  Świetne miejsce leśniczówki Jagodne, fajna pogoda no i aspekt Charytatywny sprawiły że imprezę z czystym sumieniem mogę zaliczyć do udanych. Ze 150 naszykowanych numerów i medali pamiątkowych zostało tylko 6. 


Nie zabrakło też spotkan w szkołach. Tym razem na zaproszenie Aleksandry Bartoszuk odwiedziłem szkołę podstawową w Niemojkach, gdzie opowiadałem o pracy w Fundacji, jak i pomogłem przeprowadzić szkolne biegi świadomości autyzmu. 


środa, 8 kwietnia 2026

Marzec 2026

 Tegoroczny marzec był naprawdę przyjemnym miesiącem.  Fajna aura sprawiała ze chciało się pobyć na dworze i jak to zwykle na wiosnę bywa zaczyna się chcieć. Od kilku lat  w moim przypadku,  to zawsze wiosna przynosi nowe pomysły i ciekawe realizacje.  

Oczywiście wszystko zaczęło się od Dnia Kobiet w Dworze Mościbrody.  Była to druga edycja imprezy dla kobiet, podczas której aktywnie świętowaliśmy Dzień Kobiet a przy okazji 12 rocznicę powstania Grupy Biegaczy SKÓRZEC BIEGA. Kto był to widział a kto nie był niech żałuje. Wszystko co wydarzyło się tego dnia w Dworze Mościbrody, było olbrzymią zasługa pani Małgosi Borkowskiej oraz męskiej części Grupy Biegaczy SKÓRZEC BIEGA. 






Tydzień po Świecie Kobiet przyszedł czas na pierwszy etap Skórzeckiego Nocnego Biegania. Mimo iż w pierwszej wersji cykl nocnych biegów w Skórcu miał nazywać się Skórzecka Nocna Ściema, po rozmowie z Panem, który organizuje na Pomorzu bieg o nazwie Nocna Ściema, zostałem poproszony o zmianę nazwy wydarzenia że względu że Nocna Ściema jest nazwą zastrzeżoną. Dzięki szybkiemu działaniu udało się ogarnąć przy pomocy wspaniałych osób zmianę nazwy, która brzmi chyba nawet lepiej niż ta pierwsza 😉  Co do samej imprezy to jak dla mnie było to coś czego dawno nie widziałem.  Mnóstwo pozytywnych emocji i bieganie w nocy po ścieżkach, które zazwyczaj odwiedzam na treningach, było dla mnie niesamowitym doznaniem a 1 miejsce na dystansie 10 km było dopełnieniem szczęścia. 





W niedzielę 22 marca w osmio osobowym składzie pobiegliśmy półmaraton Warszawski.  Dla mnie osobiście był to 9 półmaraton w Warszawie i 48 w historii mojego biegania. Po raz kolejny pobiegłem go dla Fundacji WCZEŚNIAK RODZICE-RODZICOM.  Tym razem w stroju szeryfa chudego. Mimo iż plan na ten bieg był aby dobrze się bawić, po 7 km zamienił się w walkę o każdy kilometr a misja pomocy klubowej koleżance w zdobyciu rekordu życiowego pozwoliła o utrzymanie mocnego tempa mimo wielu niedogodności 😉. Cieszę się że w tej edycji tego biegu, Grupę Biegaczy SKÓRZEC BIEGA reprezentowało aż osiem osób wśród których była moja Aldonka, która pokonała dystans półmaratonu po raz pierwszy w czasie 2.40 minut.






Marzec przyniósł troszkę niepokojących wiadomości odnośnie skupu surowców wtórnych. Spadek ceny za nakrętki i wstrzymanie odbioru makulatury 😔 Mimo to na skup trafiło prawie 2.5 tony nakrętek zbieranych dla Fundacji Siedleckie Hospicjum Domowe dla Dzieci. 



wtorek, 3 marca 2026

Luty 2026

 Aż 5 startów zaliczyłem w mijającym miesiącu i szczerze mogę to przyznać że zrobiłem to w dwa tygodnie. 

14 lutego pobiegłem w biegu Grzmią Pod Stoczkiem Armaty zajmując 6 miejsce open I 1 w kategorii m50. I był to mój debiut w nowej kategorii wiekowej. 


15 lutego po raz pierwszy wystartowałem w Mińskim biegu LOVE, mimo iż była to już 13 edycja tego biegu. 


21 lutego wygrałem Charytatywny Bieg w Mińsku Mazowieckim, którego celem było wsparcie zbiórki dla Janka I Franka.


 23 lutego po raz drugi w swojej przygodzie z zającowaniem, poprowadziłem piątkę w Wiązownej na czas 20 minut.


Starty w lutym zakończyłem 28 lutego w Sikorach na biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, zajmując 3 miejsce na dystansie 1963 metry. 




Wśród akcji Charytatywnych - Walentynkowy Charytatywny Koncert w Wiśniewie, podczas którego tym razem zbieraliśmy pieniążki dla Dawidka Bierkata chorego na DMD.


23 i 24 luty spędziliśmy z Aldonką w kotlinie Kłodzkiej, zaliczając kolejne 5 szczytów do Korony Gór Polski.