niedziela, 1 lutego 2026

Styczeń 2025

No i mamy nowy rok.  Tym wpisem rozpoczynam dziesiąty rok pisania na blogu. Cały czas zadaje sobie pytanie, po co to robię. W optymistycznej wizji chciałbym dociągnąć ten temat do dziesięciolecia . Może się uda, to tylko rok.

Mimo porządnej zabawy sylwestrowej, zwlekliśmy się z Aldonką z łóżka i razem z Agnieszką, Michałem i Romanem udaliśmy się do Styrzyńca na bieg Noworoczny, organizowany tam od kilku lat. Z łatwością przyszedł mi pierwszy sukces tego roku, wystarczyło się przebrać i przebiec 5 km. Szczerze nawet nie wiem który byłem a piątkę z wielkim bólem głowy przebiegłem w okolicach 22 minut. Strój chudego przypadł do gustu i tak oto zawitałem na podium tego biegu w kategorii przebierańców.



W  święto Trzech Króli wybraliśmy się w teren. Miało być około 20 kilometrów,  wyszło prawie 30. 


10 stycznia odbył się 4 etap BGBB.  Po niezbyt udanym dla mnie trzecim etapie, kilka zrobionych treningów pozwoliło odzyskać troszkę szybkości I tym razem udało się wywalczyć 2 miejsce open na dystansie 5 km .

W tym roku troszkę później, bo 11 stycznia odbył się 9 Charytatywny Marszobieg I Rajd rowerowy GBSB.  Impreza odbyła się po raz drugi w szkole w Dąbrówce Stany. Tym razem wspólnie z wieloma partnerami zbieraliśmy pieniążki dla ciężko chorego Mieszka Wierzbickiego z Żelkowa. Zbiórkę podsumowaliśmy kwotą 19.432 zł.

Foto: SportSiedlce.pl 

17 stycznia odbył się piąty etap i zakończenie tegorocznej edycji Biegów Górskich Bogdana Bali. Ostatni bieg odbył się w mega trudnych warunkach na trasie. Mielący się śnieg skutecznie spowalniał biegających a czasy tego etapu były znacznie słabsze od poprzednich. Tym razem bieg zakończyłem na 3 miejscu open a w całym cyklu uplasował się na 2 pozycji, do czego przyczyniło się 1 miejsce jeszcze sprzed operacji ręki.

Foto: Janusz Mazurek 

25 stycznia po raz 3 wspólnie z siedleckimi Morsami zorganizowaliśmy Siedlecki Bieg dla WOŚP, a po nim wyruszyliśmy stała już ekipą na kolejną zimową pieszą wycieczkę, na której tym razem nie zabrakło zimowych szaleństw 😊





czwartek, 22 stycznia 2026

Podsumowanie 2025

 To już 9 podsumowanie roku które pisze. W przyszłym roku w styczniu minie 10 lat od chwili  pierwszego wpisu na blogu. Rok 2025 minął pod znakiem Powiatowej 13 oraz kilku fajnych rowerowych wyjazdów.

Rok rozpoczęliśmy tradycyjnie Noworocznym Charytatywnym Marszobiegiem GBSB.  Nowa lokalizacja ( Dąbrówka Stany, Gmina Skórzec ) dała nowe możliwości.  Wspaniała dwudziestokilometrowa Pętla dla wielbicieli rowerów, oraz 7 kilometrów fajnej leśnej trasy dla biegaczy i osób maszerujących. Celem zbiórki było tym razem wsparcie Siedleckiego Stowarzyszenia na rzecz osób z zespołem Downa Zawsze Razem.   25 stycznia zakończyliśmy zmagania w 11 edycji Biegów Bogdana Bali. Była to dla mnie niezwykła edycja bo z kompletem 4 zwycięstw wygrałem cały cykl na dystansie 10 km. 26 stycznia po raz drugi zorganizowaliśmy wspólnie z siedleckimi Morsami Siedlecki Bieg dla WOŚP.


Luty to dwa ciekawe biegi. Grzmią pod Stoczkiem armaty w którym wystartowałem po raz piąty, oraz Gorce Ultra-Trail w którym wystartowałem na trasę dwudziesto kilometrową biegu na Lubań. Luty to także Walentynkowy Charytatywny Koncert w Wiśniewie który odbył się po raz drugi, oraz całkiem  nowa zbiórka zużytych telefonów komórkowych na rzecz Fundacji Siedleckie Hospicjum Domowe dla Dzieci. 


Marzec to kolejne biegowe wyzwania. 1 marca w Sikorach pobiegłem po raz drugi w Biegu Tropem Wilczym zajmując 1 miejsce open. 8 marca w Siennicy odbył się pierwszy etap Powiatowej 13 a 9 marca po raz pierwszy wspólnie z męską częścią Grupy Biegaczy SKÓRZEC BIEGA zorganizowaliśmy imprezę biegową z okazji dnia kobiet w Dworze Mościbrody. 16 marca w Sulejówku odbył się bieg po Podkowę Kasztanki Marszałka w Sulejówku, który był drugim etapem Powiatowej 13 na którym zajęłem 2 miejsce open. 29 -30 marca to już mój indywidualny projekt a raczej jego pierwszy etap. Przebiegnięcie wzdłuż koryta rzeki Muchawka, od źródła do ujścia, miało na celu promocję akcji Biegowy przyjaciel Tymka,  podczas którego zbierałem pieniążki na wsparcie Tymka Kalaty.  


Kwiecień był również bardzo biegowy a wszystko zaczęło się już w pierwszy piątek tego miesiaca. Siedlecki Maraton na Raty powrócił do Siedlec po kilku latach w Nowej odsłonie z możliwością pokonania dystansu maratonu i półmaratonu w trzech etapach. Pierwszy w piątek wieczorem po Siedleckim parku Aleksandria. Drugi w sobotę na leśnych terenach Siedleckiej Sekuły. Trzeci etap niedzielny odbywał się nad Siedleckim Zalewem.  Po trzech dniach rywalizacji na wysokim poziomie udało się wywalczyć 2 miejsce open. Kwiecień to także 4 etap Powiatowej 13, czyli bieg Zawilca w Mrozach, oraz drugi etap projektu BIEGOWY PRZYJACIEL TYMKA-  Bieg w szkole podstawowej w Grali Dąbrowiźnie, który był połączony z festynem Charytatywnym.


Majówkę rozpoczęłem w Latowiczu na kolejnym etapie Powiatowej 13. 3 maja tradycyjnie już zawitałem do Seroczyna, aby pościgać się na nielubianej trasie 1600 metrów 😉. Mimo wszystko wygrałem 😉 A 4 maja pobiegłem w Mińsku Mazowieckim w biegu Charytatywnym zajmując 3 miejsce open. 10 maja w Łosicach po raz drugi poprowadziłem jako konferansjer Łosicką Dychę a 11 maja na Akademickiej Dyszce poprowadziłem zawodników biegnących na czas 45 minut jako pacemaker. Kolejny weekend spędziliśmy z Aldonką,  Paulą i Kubą na wyjeździe w góry, podczas którego zaliczyliśmy 4 szczyty do Korony Gór Polski: Ślężę, Skalnik, Wysoką Kopę I Skopiec.  W sobotę 24 maja z Anią, Żenią i Pawłem pojechaliśmy po raz pierwszy w wyścigu rowerowym do okoła gminy Zbuczyn- Jadziem Miśki a 25 maja pobiegłem podczas Mazowieckiej 15 jako pacemaker na 20 minut  dystans piątki i treningowo po 4.0 😉 dystans Piętnastki. Maj zamknęłem z 950 kilometrami na rowerze 😉


Czerwiec to już troszkę mniej biegania. W planach było pojeździć rowerem ale niestety troszkę się rozchorowałem i musiałem dojść do siebie do startu w Rzeźniczku, ale po kolei. 5 czerwca odbyło się fantastyczne spotkanie w Gminnym ośrodku Kultury w Wiśniewie, którego byłem bohaterem. 7 czerwca odbył się po raz drugi Siedlecki Zlot Składaków na który po raz drugi zawiozłem część kolekcji. 8 czerwca w Dębe Wielkie odbył się kolejny etap Powiatowej 13. 13 czerwca w piątek w siedzibie Fundacji odbyło się podsumowanie 3 edycji akcji BITWA NA NAKRĘTKI a wieczorem udaliśmy się do Cegłowa na kolejny etap cyklu Powiatowa 13. W niedzielę 15 czerwca na dwa busy wybraliśmy się do Warszawy na wycieczkę której celem było zdobycie Korony Gór Warszawy a w środę 18 czerwca wyruszyliśmy do Cisnej na letni festiwal biegu Rzeźnika.  Oprócz biegania w biegach postanowiliśmy zaliczyć Tarnicę, czyli najwyższy szczyt Bieszczad do Korony Gór Polski. 



Lipiec rozpoczęłem półmaratonem w Adamowie, na którym wywalczyłem 3 miejsce open. 13 lipca zorganizowaliśmy po raz drugi imprezę BIEGAJ I ĆWICZ W NOWAKACH a 26 lipca wzięlem udział w Biegu z Wisienką W tle w Wiśniewie, na  którym zajęłem 4 miejsce open. Lipiec to także kilka fajnych rowerowych wyjazdów i nakręcone ponad 1000 kilometrów. 


Sierpień to tradycyjnie już urodzinową zbiórka którą z tym roku również podpięłem pod akcję BIEGOWY PRZYJACIEL TYMKA. Sierpień to także największa rowerowa przygoda mojego życia tj. przejazd Zakopane- Jantar, który pokonaliśmy w 4 dni.  Biegania też było sporo, pierwszy start to sztafeta podczas Triathlonu Siedleckiego, gdzie pobiegłem 5 km w drużynie Szybcy i wściekła, biegowa pielgrzymka do Budzieszyna, która odbyła się już po raz 4, oraz oczywiście bieg Jacka, który tradycyjnie już odbył się w ostatnią niedzielę wakacji. Sierpień to także Twarda Skóra, czyli wyścig kolarski wokół powiatu siedleckiego, który mieliśmy przyjemność po raz kolejny,  współorganizować, oraz kolejna edycja wyprawy dla dzieci i rodziców Nocne Sowy. 


Pierwszy tydzień września mieliśmy spędzić na męskim wyjeździe w góry, jednak nie wyszło. Wyszło za to i to na najwyższym poziomie zaangażowanie Grupy Biegaczy SKÓRZEC BIEGA w bieg dla Natalki w Kołodziążu, który mieliśmy przyjemność po raz drugi współorganizować. 13 września pobiegłem w Kałuszynie swoją najszybszą piątkę tego sezonu na atestowanej trasie. 17.33 dało 4 miejsce open I mnóstwo motywacji do dalszego biegania 😉 20 września pobiegłem w Rudzie kolejny etap Powiatowej 13 a 21 września wystartowałem po raz piąty w półmaratonie w Platerowie zajmując 3 miejsce open. 26 września w piątek zorganizowaliśmy po raz drugi wieczorny przejazd na czymkolwiek ulicami Gołąbka a 27 września w sobotę wystartowałem w przedostatnim etapie Powiatowej 13 na biegu w Łaziskach podczas którego zajęłem 2 miejsce open. 


Październik rozpoczęłem 4 w tym roku półmaratonem. Wyjazd na półmaraton do Pilawy zaplanowałem jeszcze jakoś w pierwszej połowie roku, więc był jednym z ważniejszych startów tego sezonu. Po fajnym biegu po lesie udało się zdobyć 3 miejsce open. 18 października odbył się istatni etap Powiatowej 13 - Bieg w Pustelniku. W sobotę 25 października wzięliśmy symboliczny  udział w Charytatywnym biegu 24 godzinnym w Sokołowie Podlaskim a w niedzielę wspólnie z Drużyną Grupy Biegaczy SKÓRZEC BIEGA wywalczyliśmy 3 miejsce open w klasyfikacji drużynowej podczas Adamowskiej Dziesiątki. 



Listopad to tradycyjnie biegi Niepodległości.  Jako że w tym roku nic nie organizowaliśmy, mogłem sobie biegać do woli. I tak 9 Listopada wzięlem udział w dwóch biegach.  Rano pobiegłem w Kotunskim Biegu Niepodległości w Nowej Dąbrówce na którym zajęłem 2 miejsce open a po południu wystartowałem na biegu Niepodległości w Wiśniewie,  na którym również zajęłem 2 miejsce open. 11 Listopada natomiast wspólnie z Moniką Lipińską wystartowaliśmy w Siedleckiej sztafecie niepodległościowej zajmując 1 miejsce w kategorii sztafet  mieszanych. 16 Listopada odbyło się oficjalne zakończenie Powiatowej 13, na którym odebrałem nagrodę za zajęcie 1 miejsca w kategorii m40 całego cyklu. Tego samego dnia jako prezes Grupy Biegaczy SKÓRZEC BIEGA podziękowałem wszystkim zawodnikom i partnerom za mijający sezon 2025 , na oficjalnym podsumowaniu sezonu GBSB. 22 Listopada wystartowałem w pierwszym etapie BGBB. Tym razem zdecydowałem się na dystans 5 km. Tą edycję miałem potraktować raczej towarzysko ze względu na planowaną operację ręki. Jednak w chwili pisania podsumowania mogę pochwalić się że po fajnych dwóch styczniowych biegach, udało się wywalczyć drugie miejsce w tegorocznej edycji tego cyklu biegów.  


Grudzień był miesiącem przymusowego roztrenowania. Szyna na ręce nie pozwalała na wiele. Na zaliczenie pobiegłem 20 grudnia w trzecim etapie cyklu BGBB. 6 grudnia z ekipą grupy biegaczy Skórzec BIEGA odwiedziliśmy naszą koleżankę Agnieszkę Adamowicz. Powodem odwiedzin był Charytatywny Bieg Mikołajkowy organizowany w Ośrodku w którym pracuje. Jako Kawaler Orderu Uśmiechu miałem przyjemność poprowadzić biegi dziecięce, oraz bieg główny tej imprezy.  



Niestety mijający rok to spadek ilości zbieranych nakrętek.  Rok zamknęliśmy z  niespełna 16 tonami na liczniku. Oprócz tego zebraliśmy 40 ton makulatury i prawie 150 kilogramów zużytych telefonów komórkowych na rzecz Fundacji Siedleckie Hospicjum Domowe dla Dzieci, to wszystko za kwotę 30 tys złotych. Podczas biegu Charytatywnego w Dąbrówce Stanach zebraliśmy prawie 15 tys złotych a akcja Biegowy przyjaciel Tymka przyniosła 12 tys. 


Mijający rok kończę z przebiegniętymi 2100 km, co jest najmniejszą ilością kilometrów chyba od 10 lat. Za to na rowerze wykręciłem rekordowe 4.5 tys. No cóż , doba ma tylko 24 godziny 😉




czwartek, 8 stycznia 2026

Grudzień 2025

 Grudzień miał być miesiącem przerwy od biegania. Szyna na ręce i druty w palcu spowodowały, że niezbyt optymistycznie patrzyłem na ten miesiąc pod względem aktywności. 

6 grudnia z sporą ekipą grupy biegaczy Skórzec BIEGA odwiedziliśmy naszą koleżankę Agnieszkę a powodem odwiedzin był Charytatywny Bieg organizowany w Ośrodku w którym pracuje. Bardzo miło było mi pomóc w poprowadzeniu biegów dziecięcych i biegu głównego w którym wystartowała duża część naszych zawodników. 



Po 3 tygodniach od operacji, kiedy to na kontroli dowiedziałem się że wszystko goi się pięknie, postanowiłem po malutku zacząć truchtać. 

20 stycznia odbył się 3 etap biegów Bogdana Bali na którym postanowiłem wystartować, bardzo zachowawczo i naprawdę na zaliczenie, chociaż przyznam się że odczułem 4 tygodniową przerwę a co za tym idzie spadek formy. 


Aby troszkę poprawić swoje bieganie rozpisałem sobie mały plan na kolejne 3 tygodnie, aby nabrać szybkości i troszkę siły. To na ile on się sprawdzi będę wiedział w najbliższą sobotę,  bo 4 i przedostatni etap wspomnianego cyklu biegów odbędzie się 10 stycznia. 

28 stycznia na zakończenie roku wywiozłem na skup  1300 kg nakrętek. Niestety zbiórka nakrętek w mijającym roku spadła o 1/3 no i ten rok zakończymy na 16 tonch.