niedziela, 1 listopada 2026

Październik 2026

Październik rozpoczęliśmy z żoną atakiem na kolejne szczyty Korony Gór Polski. Celem tego wyjazdu było dokończenie tego wyzwania. Tym razem bez większego planu i ciśnienia że trzeba. Robiliśmy tyle ile damy radę i tyle ile nam się chce. A że chciało się bardzo, to poleciało naprawdę sprawnie. 


Nawet wejście na Śnieżkę nie zmęczyło nas tak bardzo i tego samego dnia zdobyliśmy jeszcze Chełmiec. Kolejny dzień to Waligóra, Kłodzka Góra i Kowadło z noclegiem na tzw końcu świata w Bielicach. Niedzielny poranek przywitaliśmy na Rudawcu a całe zmagania zakończyliśmy w niedzielę po południu na Biskupiej Kopie, która wywarła na nas olbrzymie wrażenie.


Podczas tego wyjazdu nie zabrakło zwiedzania. Mzeum Sentymentu w Kowarach, Kowary, Unisław Śląski, Lądek Zdrój a na zakończenie miasto Orderu Uśmiechu, czyli Głuchołazy.




10 października na zaproszenie pani Joanny i jej męża poprowadziłem jako konferansjer pierwszą edycję Biegu Jabłoni w Jabłonnej Lackiej.


Od półmaratonu w Platerowie założyłem sobie plan na 4 tygodnie mocnego treningu do jesiennej dyszki w Adamowie. Celem treningu było pobiegniecie tego biegu w 36 minut. Założone treningi wychodziły naprawdę dobrze, jednak małe przeziębienie i wiatr w dniu startu dały się odczuć na tyle, że bieg zakończyłem z czasem 36.40. Czas ten dał mi 9 miejsce open i 1 w kategorii m 50.


W minionym miesiacu na blogu pojawił się kolejny ciekawy moim zdaniem wywiad, do którego tym razem zaprosiłem Angelikę Zbieć. Serdecznie zpraszam do poczytania :

https://wposzukiwaniumotywacji2016tomekskora.blogspot.com/2026/10/najwazniejsze-to-czerpac-z-tego.html?m=1


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz