Grudzień miał być miesiącem przerwy od biegania. Szyna na ręce i druty w palcu spowodowały, że niezbyt optymistycznie patrzyłem na ten miesiąc pod względem aktywności.
6 grudnia z sporą ekipą grupy biegaczy Skórzec BIEGA odwiedziliśmy naszą koleżankę Agnieszkę a powodem odwiedzin był Charytatywny Bieg organizowany w Ośrodku w którym pracuje. Bardzo miło było mi pomóc w poprowadzeniu biegów dziecięcych i biegu głównego w którym wystartowała duża część naszych zawodników.
Po 3 tygodniach od operacji, kiedy to na kontroli dowiedziałem się że wszystko goi się pięknie, postanowiłem po malutku zacząć truchtać.
20 stycznia odbył się 3 etap biegów Bogdana Bali na którym postanowiłem wystartować, bardzo zachowawczo i naprawdę na zaliczenie, chociaż przyznam się że odczułem 4 tygodniową przerwę a co za tym idzie spadek formy.
Aby troszkę poprawić swoje bieganie rozpisałem sobie mały plan na kolejne 3 tygodnie, aby nabrać szybkości i troszkę siły. To na ile on się sprawdzi będę wiedział w najbliższą sobotę, bo 4 i przedostatni etap wspomnianego cyklu biegów odbędzie się 10 stycznia.
28 stycznia na zakończenie roku wywiozłem na skup 1300 kg nakrętek. Niestety zbiórka nakrętek w mijającym roku spadła o 1/3 no i ten rok zakończymy na 16 tonch.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz